Wydawało by się, że jeśli jakiś element biżuterii ma diamenty i szafiry to na pewno będzie olśniewający, prawda? Która z nas nie marzy o takiej biżuterii. Niestety niektóre projekty ekskluzywnych przyprawiają o zawrót głowy – lecz nie z zachwytu a z przerażenia. Sprawdźcie nasz subiektywny wybór najbrzydszych i jednocześnie najmocniej przeszacowanych kolczyków z jesienno-zimowych kolekcji światowych domów mody.

Opal Deco Gold Earings – Anabela Chan

OpalArtDecoTak, wiemy, że to Art Deco, ale mimo wszystko czegoś tu za dużo – tylko nie wiemy czy Art, czy Deco. Cena – 43686 zł

Eye&Pearl – Delfina Delettrez

DelfinaDelfina to bardzo znana projektantka, ale jej ostatnia kolekcja wydaje się nieco przerażająca. Zwłaszcza, że za prawie 1800 zł kupimy zaledwie jeden kolczyk – a takie trzecie oko może przyprawić po zmroku o zawał.

Scarab Drop – Bibi Van Der Velden

BibiWiększość projektów Bibi zachwyca. Te skarabeusze wysadzane szafirami i ametystami wyglądają jednak nieco „zbyt” dostojnie.  Stylizacja o której by miały pasować naprawdę musiałaby być wyjątkowa. Cena – 28446 zł.

Dubai Butterfly – Michela Bruni Reichlin

MichelaSame motylki są prześliczne, ale dodatek różowych szafirów sprawia, że że wyglądają dość ociężale. Całość ma prawie 10 cm długości! Cena – 35600 zł

Diamond Teardrop – Irene Neuwirth

pomaranczRekordowa cena – 85000 zł za wysadzane brylantami kolczyki z pomarańczowym turmalinem i naturalnym opalem. Kamienie piękne – ale całość wygląda niestety nieco odpustowo.

I co? Ciekawi jesteśmy waszych opinii – czy wam też te kolczyki nie za bardzo przypadły do gustu?

No dobrze, może jesteśmy nieco stronniczy, ale naszym zdaniem w Biżutiku mamy znacznie bardziej gustowne kolczyki (nie wspominając o tym, że cena też jest znacznie bardziej przyjazna) – nie uważacie?