Przez długie lata w modzie panowała nadrzędna zasada – nie łączymy ze sobą metali różnego koloru – czyli np. srebra ze złotem. A jak jest obecnie?

Okazuje się, że ta zasada stylu i elegancji, nieco się zdewaluowała. Nawet najwięksi projektanci biżuterii, dawno już zaczęli łączyć metale i to nie tylko białe złoto ze srebrem czy platyną, ale również właśnie z żółtym złotem (Np. seria Trinity de Cartier czy nasz pierścionek z częściowo złoconego srebra).  Propozycji naszyjników czy pierścionków (a nawet ślubnych obrączek) w dwóch kolorach jest na rynku sporo. Zatem można. Trzeba jednak wiedzieć jak.

Złoto i srebro razem – jak tego NIE robić

Zdecydowanym błędem jest noszenie obu kolorów metali w biżuterii różnego rodzaju – np. złotych kolczyków i srebrnego pierścionka. Wygląda to wtedy na przypadkowe połączenie. Podobnie będzie wyglądać inna kolorystyka metali na obu dłoniach (np. lewa ręka ze złotem, prawa ze srebrem). Jeśli łączymy, to obok siebie.

Łączyć trzeba też biżuterię w tym samym stylu – np. identyczne bransoletki o różnych kolorach bądź o podobnej grubości i fakturze.

Zaręczynowy pierścionek z innymi pierścionkami w innym kolorze?

Najczęściej problem z łączeniem metali mają kobiety, które otrzymały złoty pierścionek zaręczynowy, a są miłośniczkami srebra. Trudno – trzeba narzeczonemu wybaczyć faux pas związane z brakiem uważności na to, jaką biżuterię lubimy (można go poedukować, ale ostrożnie –inaczej nigdy nie dostaniemy już żadnej biżuterii).  Pierścionek zaręczynowy z żółtego złota połączymy ze srebrem wtedy, kiedy będą pasować do siebie stylem (jeśli zaręczynowy jest klasyczny, to dobieramy klasyczne, srebrne pierścionki).

A czy wy łączycie złoto ze srebrem? W jaki sposób?